Urządzamy dom! – moje pomysły na szyciowe dodatki DIY

Jak pewnie większość z Was kojarzy, nadchodzący sezon jesień-zima to dla mnie dosyć intensywnie zaplanowany okres. Poza zbliżającym się wielkimi krokami roczkiem Marysi (kiedy ten rok minął, ja się pytam?! 🙈), świętami i dosyć gęsto ułożonym kalendarzu szyciowym (mającym pomóc mi w pozbyciu się zatrważających ilości materiałów) na przełomie roku odbieramy (mam nadzieję) nasz nowy dom – nowiutki, całkowicie pusty i gotowy na nasze wnętrzarskie eksperymenty. A te planuję nie od dziś…🙂

Szyciowe dodatki do wnętrz – czy to się opłaca?

Pierwszym pytaniem, jakie zawsze pojawia mi się w głowie na myśl o szyciu czegokolwiek jest opłacalność tego przedsięwzięcia. Na ten temat napisałam zresztą nawet kiedyś osobny post, który znajdziecie >> tutaj <<. Dziś zatem poruszę tę kwestię tylko częściowo i skupię się jedynie na szyciu dodatków do domu. Czy to się opłaca? Ano – i tak, i nie.

Szycie dodatków do wnętrz opłaca się w przypadku, kiedy chcemy mieć w domu coś unikalnego, wykonanego z materiałów z odzysku, do których na przykład mamy sentyment, niestandardowego wymiarowo… Za takie wartości płaci się więcej. Jeżeli jednak chcemy mieć we wnętrzu modny dodatek, jakich dużo aktualnie w sklepach – raczej jesteśmy w stanie znaleźć tanią alternatywę w jakiejś z sieciówek. Oczywiście – cena ma wpływ na jakość materiału, z jakiego wykonana jest dana rzecz (a właściwie materiał na cenę), ale jeżeli bieżemy pod uwagę tylko aspekt wizualny, możemy zaoszczędzić kupując gotowy produkt w sklepie.

Sama kwestia opłacalności dla każdego może też znaczyć coś innego. Dla jednych szycie np. jednokolorowych poszewek będzie nieopłacalne, bo podobne kupi w sieciówce za kilka-kilkanaście złotych (a sam materiał będzie w przypadku szycia kosztował więcej – nie mówiąc o prądzie, niciach, czasie…). Inna osoba z kolei postawi na uszycie owej poszewki, bo koszt 100% lnianej tkaniny w odpowiednim kolorze razem z całą resztą akcesoriów i tak będzie niższy niż poduszka z tak samo dobrej jakościowo tkaniny w sklepie. A więc – jak zwykle – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 🙂

Czy ja mam zamiar szyć coś do naszego nowego domu? Tak! Po pierwsze – sprawia mi to ogromną przyjemność, co jest wartością niezmierzalną. Po drugie – mam bardzo dużo materiałów, które chętnie w tym celu wykorzystam. Po trzecie – bo chcę. 🙂

Szyciowe dodatki do wnętrz – inspiracje

Myśląc o urządzaniu domu w głowie mam jego spójny obraz złożony z wielu elementów, którymi są pojedyncze pomieszczenia. Dodatki – jak sama nazwa wskazuje – nie są elementami stałymi, a jedynie uzupełnieniem wnętrza, jego urozmaiceniem. W ten sposób właśnie myślę o szyciu dla domu. Żeby usystematyzować sobie moje pomysły i pomóc Wam odnaleźć się w moich propozycjach, podzieliłam całość według pomieszczeń. Mam nadzieję, że znajdziecie tu coś, co także Was zainspiruje. 🙂

 

KUCHNIA

Kuchnia jest pierwszym pomieszczeniem, o jakim myślę, kiedy do głowy wpada hasło „urządzanie”. Oboje z Mężem lubimy spędzać czas w kuchni, oboje lubimy smacznie zjeść i czasem razem coś upichcić. Nasze dziewczynki zresztą też. Kuchnia w naszym nowym domu ma być przytulna i zachęcająca do przebywania w niej. Będzie tam dużo drewnianych blatów, będzie wyspa i stół, przy którym wspólnie będziemy mogli spędzać czas podczas posiłków. Materiały świetnie się w tym moim wyimaginowanym wnętrzu odnajdą. 🙂

Jakie dodatki tekstylne możemy uszyć samodzielnie do kuchni? Po pierwsze – ściereczki. Najlepiej z lnu lub bawełny, żeby były odpowiednio chłonne. Poza ściereczkami z lnu możemy także uszyć woreczki na pieczywo czy sypkie produkty typu ziarna, kasze… W każdej kuchni przyda się też fartuch, który ochroni nasze pięknie odszyte ubrania przed zaplamieniem 🙂 i rękawica, która z kolei ochroni nasze dłonie przy pracy z gorącymi naczyniami. Poza typowo użytkowymi elementami dekoracyjnymi możemy sprawić też sobie ładny bieżnik czy obrus lub poduszki na krzesła.  Jest co szyć!

 

SALON

Chcąc ozdobić salon samodzielnie uszytymi dodatkami mamy spore pole do popisu. Żeby jednak było jeszcze lepiej – rzeczy, które możemy uszyć są naprawdę łatwe i da sobie z nimi radę nawet początkująca osoba! 🙂 Poszewki na poduszki, zasłony, osłonki na doniczki – to wszystko kosztuje tylko kilka szwów, a przy zastosowaniu ciekawych materiałów i wzorów efekt może być naprawdę niezwykły!

 

POKOJE DZIEWCZYNEK (i dzieci w ogóle 🙂)

Pozwólcie, że pisząc o naszym domu, który mam w głowie, będę używać sformułowania „pokoje dziewczynek”. Z powodzeniem jednak mogą to być oczywiście pokoje dla dzieci obu płci. U nas jednak są to dziewczyny, więc powód jest oczywisty. 🙂

W pokojach dziewczynek mogę chyba zdziałać szyciowo najwięcej. Od rzeczy, które wymieniłam przy okazji salonu, aż po zabawki – ogranicza nas tylko wyobraźnia. Sama w głowie mam kilka konkretnych pomysłów – tj. poduchy na niskie regały, które spełnią funkcję siedzisk, ozdobne poduchy z jakimiś fajnymi panelami, papierowe lub materiałowe kosze do przechowywania, narzuty na łóżka, girlandy, baldachimy… Oj, chciałabym uszyć jak najwięcej. A jak będzie – czas pokaże! 🙂

Wiem z kolei czego raczej NIE uszyję, a co przy odpowiednich chęciach uszyć można. Ze względu na niewspółmierny nakład pracy i kosztów do efektu końcowego nie mam zamiaru szyć pościeli, prześcieradeł, zabawek i namiotu typu tipi. Pościel już raz szyłam i wiem, że – mimo, że jest ładna – zupełnie się to nie opłaca. Zabawek póki co mamy aż nadto, a namiot tipi zajmuje zbyt dużo miejsca i zwyczajnie nie chcę montować go w pokoju u żadnej z dziewczynek. 🙂

Jeżeli myślicie o urządzaniu czy odświeżeniu pokoju dziecięcego, fajnym pomysłem  może być oklejenie jednej ze ścian ozdobnymi naklejkami (znajdziecie je np. TUTAJ) lub ozdobienie pokoiku plakatem z ładną grafiką (TUTAJ). Detal, a zmienia wiele.:) Sami na pewno skorzystamy conajmniej z jednego z tych rozwiązań w pokojach Hani i Marysi. 🙂

 

SYPIALNIA

Sypialnie to królestwa tekstyliów, więc można poszaleć! Podobnie jak w pokojach dziewczynek – poduchy, narzuty, pojemniki do przechowywania, zasłony, pościel… Dla chcącego pole do pokazania i wykorzystania swoich szyciowych umiejętności jest ogromne!

ŁAZIENKI

Łazienki to pomieszczenia, w których głównym elementem tekstylnym są ręczniki. Tych na pewno szyć nie będę i chyba nie ma to większego sensu (a może ktoś szył i jednak się ze mną nie zgadza? 🙂). Jedynym sensownym dodatkiem SIY (sew-it-yourself) w łazience są w moim mniemaniu różnego rodzaju kosze i pojemniki do przechowywania. Tkaninowe, filcowe, papierowe – wedle gustu. Można tu ewentualnie podpiąć także kosmetyczki – w sumie moja, z tkaniny korkowej, dumnie stoi na półce w aktualnej łazience i nawet zdobi to pomieszczenie, więc… 😉

GABINET i PRACOWNIA

W naszym nowym domu poza wymienionymi wcześniej pomieszczeniami znajdować się będą jeszcze dwa „robocze” – gabinet Męża i moja szyciowo-muzyczna pracownia. 😍  W tego typu – nieco biurowych, trochę wyciszających – pomieszczeniach zastosowanie znajdą podobne dodatki szyciowe jak w salonie, tj. poduchy, zasłony, pojemniki do przechowywania, osłonki na doniczki, może jakieś etui na przybory do pisania/szycia lub komputer… Nie mam jeszcze sprecyzowanych planów w tym temacie, ale coś na pewno można wymyślić. 🙂

Z moich pomysłów tyle. Tradycyjnie – chciałabym poznać Wasze zdanie. 🙂

 

Jestem ciekawa czy Wy szyjecie sobie dodatki do domu? Co opłaca się i sprawdza najbardziej, a czego totalnie nie ma sensu –  Waszym zdaniem – robić samodzielnie?

A może macie w swoich wnętrzach jakieś własnoręcznie wykonane elementy (niekoniecznie uszyte)? Podzielcie się zdjęciami w komentarzach! 🙂

 

Widzimy się niedługo!

Dominika

 


•••  Partnerem dzisiejszego wpisu jest serwis myloview.pl  •••


 

Follow my blog with Bloglovin