Torebka WIADERKO

Do tej pory na blogu pokazywałam Wam tylko jedną torebkę mojego autorstwa. Zdecydowanie bardziej kojarzyć możecie mnie z plecakami, prawda? Do niedawna rzeczywiście mój dobór dodatków w garderobie ograniczony był do tychże, ale w ostatnich miesiącach trochę się u mnie pozmieniało. Stopniowo zaczęłam „przepoczwarzać się” w dorosłą kobietę. A myślałam, że to już nigdy nie nastąpi! 😄 Trampki i płaskie buty coraz częściej zamieniam na obcasy, srebro zostało wyparte przez złoto (!) a wszelkie fasony, w których czułam się nieadekwatnie (czyt. staro 😉) znajdują zastosowanie w mojej codziennej garderobie. No, mówię Wam – szaleństwo totalne! Plecaki oczywiście dalej noszę, bo są to zdecydowanie najwygodniejsze opcje, ale stopniowo moja uwaga zaczęła kierować się ku torebkom. I dziś właśnie jedną z nich bardzo chętnie Wam pokażę. 🙂

WIADERKO vel DONICZKA 😋

Torebka o fasonie wiaderka/kubełka pojawiła się w mojej głowie ubiegłego lata. Już wtedy COŚ zaczęło się w tym temacie u mnie dziać. Zbierałam inspiracje, pomysły, materiały… No i wreszcie – jakoś na przełomie jesieni i zimy – zrealizowałam swój pomysł. Nie było łatwo – opowiadałam Wam o tym na stories na świeżo, tuż po wykończeniu tej torebki. Mój Mąż też był bardzo sceptyczny – podśmiewał się nawet, że szyję doniczkę. Ja jednak się uparłam i udało mi się dobrnąć do końca procesu. Tak… Dobrnąć to dobre określenie – bo momentami naprawdę miałam ochotę rzucić to w… kąt. 😅

Jak wiecie – moje doświadczenie w szyciu akcesoriów jest znikome. Dla tych, którzy jeszcze nie próbowali – jest to ZUPEŁNIE inne szycie niż szycie odzieży. Przynajmniej z mojej perspektywy. 🙂 O ile przy szyciu ubrań jestem już najczęściej w stanie przewidzieć jak zachowa się dany materiał lub wydedukować jakim sposobem coś wykończyć, tak przy torebkach panuje u mnie totalna improwizacja. Ale przyznaję, że to „nowe” – poza byciem męczącym – jest też dosyć ekscytujące. Lubię się uczyć. 🙂

Torebka WIADERKO

Torebka, którą chcę Wam dziś pokazać powstała z czarnej, matowej ekoskóry, która zszyta została na kształt walca. Usztywniłam ją płytą z jakiegoś tworzywa sztucznego, która fajnie zachowuje jej kształt. Wewnątrz wyściełana jest grubą tkaniną bawełnianą typu canvas, a wystająca część tworząca efekt wrzuconego do środka woreczka to satynowy top w panterkę upolowany w SH w ramach oswajania zwierzęcych wzorów. 🙂

„Woreczek” z panterki posiada tunelik na sznurek (będący po prostu ramiączkami przerobionego topu) i zamykany jest za pomocą ściąganego regulatora.

Pasek uszyłam z tej samej ekoskóry co wierzch torebki i przymocowałam go do niej za pomocą karabińczyków w kolorze złotym. „Uszy” trzymające półkole do zapięcia paska przymocowane są z kolei za pomocą wkręcanych nitów. Niestety w zapasach nie miałam tych w kolorze złotym, ale na szczęście efekt połączenia dwóch kolorów metali nie jest taki zły.

Podszewkę z tkaniny bawełnianej połączonej z satynowym materiałem uzyskanym z topu z drugiej ręki przyszyłam do całości ręcznie. Co prawda moja maszyna przy zastosowaniu grubych igieł dawała radę z kanapką ekoskóra-usztywnienie-canva, ale przy okrągłym kształcie niestety strasznie przeskakiwała lub „drobiła” w miejscu. Poradziłam sobie tak, że za pomocą prujki poprzebijałam dziurki na kształt ściegu prostego i następnie szyłam ręcznie. Nawet przy tym sposobie połamałam kilka igieł, ale ostatecznie jakoś się udało. Jedynie na łączeniu szwów z tyłu wierzchnia warstwa ekoskóry mi popękała i niestety efekt „stebnowania” się schował. 😒

Najmniej zadowolona jestem z dna torebki, które nie układa się idealnie – koło jest momentami lekko kanciaste. 😋 Niestety nie wiem, co mogłabym zrobić w tym momencie lepiej… Może macie jakieś rady?

Tu widać, jak ścieg ręczny na górze torebki schował się pod ekoskórą, która popękała między kolejnymi dziurkami…

Gdyby nie te kilka niedociągnięć, byłabym z tej torebki zadowolona całkowicie. Teraz jestem w 80%. Noszę ją jednak bardzo chętnie, bo jest bardzo fajnym dodatkiem i urozmaiceniem prostych stylizacji. Przy tym jest naprawdę pojemna i ładnie prezentuje się nawet zapakowana po brzegi:

No i – ku zdziwieniu mojego sceptycznego Męża – zbiera za każdym razem mnóstwo komplementów. 🙂

Jestem ciekawa jak Wam się podoba taka forma torebki? A może wolicie bardziej dostosowujące się kształtem torebki-worki?

No i najważniejsze!

Jeżeli znacie jakieś patenty dotyczące szycia tego typu akcesoriów, którymi chcecie się podzielić (kleje, młotki i inne bajery 😋) – biorę wszystko! Podzielcie się nimi w komentarzach. 🙂

Na dziś tyle. 🙂 Nie wiem kiedy, nie wiem jak – ale postaram się pokazać Wam tę torebkę w całej stylizacji w przyszłości. Na pewno na Instagramie, a być może i tu.

Do zobaczenia! 🙂

Dominika

 


••• Materiały, z których uszyłam torebkę (ekoskóra, karabińczyki, canva i usztywnienie) otrzymałam ze sklepu BEROTEX.net, w którym macie zniżkę jako czytelnicy mojego bloga. Więcej szczegółów w TYM WPISIE na końcu. •••


 

Jeżeli chcecie pozostać ze mną w kontakcie i nie przegapić kolejnych postów (oraz moich szyciowych poczynań) obserwujcie mnie na Facebooku i Instagramie (gdzie chętnie dzielę się z Wami wieloma rzeczami za pomocą stories).

Zachęcam też do kontaktu bezpośredniego – czy to za pomocą maila, czy fb – zawsze chętnie porozmawiam 🙂