POSZEWKA na poduszkę z ZAKŁADKĄ – jak uszyć?

Nie wiem, czy kiedykolwiek Wam o tym wspominałam, ale pierwszą uszytą przeze mnie rzeczą była… sukienka. I to nie z dzianiny, a z tkaniny (na szczęście takiej z odrobiną elastanu)! Bez wykroju, krzywa… Gdzieś tam w szafie (na dnie 🙂 ) jeszcze czeka na swoje drugie, lepsze usz(ż)ycie. Po ponad dwóch latach z maszyną zreflektowałam się jednak i postanowiłam uszyć swoje pierwsze must sew początkującego amatora sztuki krawieckiej. Uszyłam więc poszewkę. W sumie 6. Albo i 8… 🙂 Powiem więcej – przychodzę dziś do Was z ultra łatwym tutorialem, z którym sprawicie sobie (lub np. babci z okazji nadchodzącego święta) podobną. Zainteresowani? 🙂

Uszycie poszewki  chodziło już za mną od czasu przeprowadzki do nowego mieszkania. Jak to jednak ze mną bywa, w kolejności szycia wygrywają projekty bardziej ambitne. Te łatwe leżą i czekają cierpliwie na swoją kolej… 🙂 Poszewka wreszcie się doczekała.

Dziecko nam urosło! 🙂

Przyczynkiem do wzięcia się za długo odkładany projekt było nowe łóżko, które kupiliśmy Hani. Wyrastała już nam powoli z obniżonego łóżeczka, więc zdecydowaliśmy się na jego zmianę. Po zastanowieniu, dokładnym internetowym research’u i odwiedzinach w sklepie wróciliśmy do domu z nowym meblem, kołdrą i poduszką do spania oraz sześcioma poduszkami ozdobnymi, które przeznaczyć chcieliśmy na obłożenie posłanego łóżka (tak, aby tworzyły a’la oparcie i łóżko mogło w ciągu dnia pełnić rolę sofy). Nie kupiliśmy na miejscu tylko poszewek na poduszki ozdobne oraz zestaw do spania. Te postanowiłam uszyć sama. A co! 🙂

poszewka03

POSZEWKA z zakładką – jak uszyć?

UWAGA!

  • schemat szycia podaję dla poduszek o wymiarach 50×50 cm
  • zakładam po 1,5 cm na szwy na wszystkich zewnętrznych krawędziach oraz po 3 cm na podłożenie części tyłu (tworzących zakładkę)
  • aby wnętrze poszewki było jak najbardziej estetyczne zastosowałam do jej szycia szew francuski (TUTAJ przeczytasz więcej na jego temat)

SZYCIE KROK PO KROKU:

1. Z materiału wierzchniego kroimy kwadrat o wymiarach 53 x 53 cm (50 cm to bok poduszki + 2 x 1,5 cm na szwy po obu stronach). Z materiału spodniego kroimy dwie części – 1) 53 cm x 28 cm (25 + 3 na podłożenie) oraz 2) 53 cm x 38 cm (25 + 10 na zakładkę + 3 na podłożenie).

poszewka02

2. Na dwóch częściach tyłu podwijamy jedną z dłuższych krawędzi dwa razy po 1,5 cm na lewą stronę i stebnujemy ok.1, 5 cm od brzegu złożenia – są to nasze krawędzie zakładki.

poszewka03

3. Przednią część poduszki kładziemy przed sobą lewą stroną do góry. Następnie nakładamy na nią część tyłu nr 2 tak, aby podłożona krawędź znalazła się u góry, a lewa strona przylegała do lewej przodu.poszewka04

4.  Analogicznie postępujemy z częścią tyłu nr 1 – tym razem jednak podłożona krawędź jest na dole. Część 1 powinna nachodzić na część 2 tworząc zakładkę. Fastrygujemy lub spinamy szpilkami całość tak, żeby nam się nie „rozjechała”poszewka05

5.  Sfastrygowane lub spięte szpilkami części przodu i tyłu zszywamy 0,5 cm od krawędzi. UWAGA! Dojeżdżając do rogu zatrzymujemy się w nim z igłą wbitą w materiał, unosimy stopkę, przekręcamy naszą poszewkę o 90 stopni i – po ponownym opuszczeniu stopki – szyjemy dalej. Tak postępujemy z każdym rogiem. Po obszyciu całości ścinamy rogi i wywracamy naszą poszewkę na lewą stronę (w tym momencie szew mamy na prawej). Dokładnie rozprasowujemy krawędzie naszej poszewki.poszewka06

6. Po przeprasowaniu lewej strony poszewki szyjemy ponownie w ten sam sposób 1 cm od krawędzi. W każdym z rogów postępujemy analogicznie do poprzedniego punktu. Tym razem rogi pozostawiamy bez nacinek. Po zakończeniu szycia odwracamy poszewkę na prawą stronę, prasujemy i… GOTOWE! 🙂

poszewka01

Uszycie jednej poszewki zajęło mi max. 15 minut (z bardzo dokładnym prasowaniem, spinaniem szpilkami, itp.), więc jest to naprawdę ekspresowa robota. A efekt – moim zdaniem – jest całkiem fajny. Przy szyciu większej ilości dużo czasu oszczędziłam też na „hurtowym” krojeniu kolejnych części i „taśmowym” ich szyciu (najpierw wszystkie podłożenia, później pierwsze szycie, prasowanie i drugie szycie). Na pewno nie są to moje ostatnie poszewki – widząc jakie to łatwe, nabrałam ochoty na więcej. A miejsc do umilania jest sporo… 🙂

poszewka01

 

Na fali poszewek – komplet pościeli

Kilka dni po uszyciu poszewek wzięłam się za planowaną pościel dla Hani. Na kołdrę o wymiarach 150 x 200 cm oraz poduszkę 50 x 60 cm zużyłam łącznie 6 mb bawełny pościelowej. Koszt samego materiału to ok. 66 zł (a w tym wypadku doliczyć trzeba też zatrzaski – ok. 8 zł, które wykorzystałam), więc nie było to szycie dla oszczędności. W tej cenie spokojnie mogłabym kupić Haniulce gotową pościel. Chciałam jednak, żeby ta wpisywała się w umyśloną przeze mnie stylistykę, więc padło na szycie. 🙂

poszewka04

Zarówno poszewka na poduszkę, jak i na kołdrę posiada zakładkę – podobnie jak poszewki na poduszki dekoracyjne. Postanowiłam jednak zabezpieczyć obie części przed niechcianym rozchylaniem się zatrzaskami. W poszewce na poduszkę nabiłam metalowe napy, które miałam „na stanie”:

poszewka02

Nie miałam w domu wystarczająco dużej ilości nap, żeby wykorzystać je też w poszwie na kołdrę, więc w przerwie w szyciu pojechałam do pasmanterii uzupełnić zapasy. Niestety nie dostałam tam takich, które pasują do mojej napownicy. Kupiłam za to plastikowe, naszywane zatrzaski – swoją drogą, dedykowane właśnie do szycia pościeli. Wykorzystałam kilkanaście:

poszewka05

Obawiałam się trochę, czy takie maluszki dadzą radę utrzymać wszystko na miejscu, ale nie mają z tym żadnego problemu. Po namyśle – i porównaniu – stwierdzam nawet, że te plastikowe zatrzaski zdecydowanie bardziej nadają się do pościeli (no ba! ktoś to już chyba kiedyś zauważył… 🙂 ). Jedynym minusem jest czas ich „montażu” – na 5 nap metalowych wystarczyło mi kilka minut. Tu, przy kilkunastu plastikowych, szycia było na ponad godzinę. Efekt jednak jest tego wart. 🙂

Poszewkowe plany na przyszłość…

Tak, jak napisałam wyżej – nie są to na pewno ostatnie poszewki w mojej „karierze”. W bliżej nieokreślonej przyszłości mam w planach uszyć jeszcze pościel na zmianę dla Haniulki (być może tym razem z zamkiem), conajmniej jedną dla nas i kilka poszewek ozdobnych do sypialni, salonu… Zobaczymy. 🙂 W tej bardziej realnej rzeczywistości intensywnie myślę nad narzutą na łóżko Hani – nie do końca widzi mi się polarowy koc… Myślałam najpierw o narzucie z minky w różyczki, ale po namyśle stwierdzam, że zbyt wiele razy Hania ucieka mi z klejącymi łapkami do pokoju i taka narzuta nie byłaby po pewnym czasie zbyt urodziwa. Teraz po głowie chodzi mi przepikowana kapa z bawełny z wypełnieniem z owaty. Póki co jest to najbliżej celu. Nie wykluczam też zakupu gotowej… A może Wy chcecie podsunąć mi jakiś genialny pomysł? 🙂

Tradycyjnie czekam na Wasze komentarze. 🙂 Dajcie znać, czy instrukcja jest dla Was czytelna, czy komukolwiek się przydała… No i udostępnijcie ten wpis, jeżeli uznacie, że komuś może się przydać. 🙂

Widzimy się niedługo!

Dominika

 


Jeżeli chcecie pozostać ze mną w kontakcie i nie przegapić kolejnych postów (oraz moich szyciowych poczynań) obserwujcie mnie na Facebooku i Instagramie. Zachęcam też do kontaktu bezpośredniego – czy to za pomocą maila, czy fb – zawsze chętnie porozmawiam 🙂