(już nie taka) Mała SYRENKA :)

Kiedy pokazałam Wam przelotnie na moim Instagramie Hanię przebraną za syrenkę, jednogłośnie zadecydowaliście, że chcecie zobaczyć więcej. A więc – zapraszam! 🙂

Syrenka jak marzenie

Syrenki i inne magiczne (ale zahaczające o „księżniczkowe” tematy) postaci skradły serduszko Hani już ponad rok temu. Na szczęście wydarzyło się to już po balu przebierańców w przedszkolu, więc nie musiałam zmieniać ówczesnej koncepcji i na ostatnią chwilę kombinować ogona i płetw. 🙂

W tym roku o wymarzony strój zaczęłam podpytywać Haniulkę już jesienią. Znam ją i wiem, ile pomysłów potrafi przyjść jej do głowy przed wybraniem TEGO JEDYNEGO. A i nie zawsze koncepcja pozostaje do końca taka sama. 😂 Tym razem na szczęście się udało. Mimo, że po drodze zaczęły się przebąkiwania o Elsie…🙈

 

Syrenka – wykrój

Strój syrenki uszyłam korzystając z wykroju zamieszczonego w Burdzie 1/2018. Wybrałam aktualny rozmiar Hani – 104. W związku z tym, że rozmiarówka tego wykroju nie odbiega od standardowej, nie musiałam wprowadzać w zasadzie żadnych poprawek. Jedyną modyfikacją jest dodanie do zakładanej spódniczki dodatkowego zatrzasku, który zwęża linię bioder (w oryginale spódniczka była na Hanię ciut luźna i spadała podczas ruchu) i rezygnacja z marszczenia ramiączek.

Materiały, które wykorzystałam do uszycia kostiumu, kupiłyśmy z Hanią stacjonarnie. Zainteresowana sama dobierała najbardziej urzekające ją kolory i później asystowała mi w krojeniu i szyciu (była wówczas chora), więc miałyśmy przy tym fajną zabawę. 🙂

Spódniczka tworząca ogon to krój kopertowy zapinany od wewnątrz na zatrzask i wiązana na boku za pomocą uszytych z tego samego materiału troczków. Ogon według Burdy wypełniony miał być owatą, ale z racji jej braku na stanie, wykorzystałam grubszy filc i odrobinę kulki silikonowej.

Muszę przyznać, że jestem baaaardzo zadowolona z tego projektu. Oczywiście – najbardziej dlatego, że podoba się Hani i kiedy go uszyłam nosiła go cały czas (nie, nie przesadzam – CAŁY czas 😂). Poza tym miło jest stworzyć coś innego – niekoniecznie tylko funkcjonalnego, ale po prostu ciekawego i nietypowego… No i te materiały! Na żywo prezentują się jeszcze piękniej – błysk jest taki…hmmm… elegancki? Ciężko uchwycić to na zdjęciu, ale przy doborze innego wzoru spokojnie mogłyby być wykorzystane nawet w jakiejś kreacji imprezowej.

 

A jak Wam się podoba moja syrenka?

Za co przebrane były w tym karnawale Wasze dzieciaczki?

A może sobie też coś uszyliście w tej kategorii? 🙂

 

Pochwalcie się zdjęciami w komentarzach!

Do zobaczenia!

Dominika


Jeżeli chcecie pozostać ze mną w kontakcie i nie przegapić kolejnych postów (oraz moich szyciowych poczynań) obserwujcie mnie na Facebooku i Instagramie (gdzie chętnie dzielę się z Wami wieloma rzeczami za pomocą stories).

Zachęcam też do kontaktu bezpośredniego – czy to za pomocą maila, czy fb – zawsze chętnie porozmawiam 🙂