Baza idealna – biały t-shirt i grafitowy longsleeve (DARMOWY WYKRÓJ)

tytułowe

Przerzucając w myślach – niemałą już – stertę rzeczy, które uszyłam sobie do tej pory nasuwają mi się dwa wnioski: 1) od kombinowania z formami, fasonami i materiałami dotarłam do punktu, gdzie tego kombinowania podświadomie unikam; oraz: 2) rzadko korzystam z wykrojów nie pochodzących z magazynów szyciowych (prym wiedzie u mnie niezaprzeczalnie Burda). O ile dzisiejszy wpis jak najbardziej hołduje pierwszemu założeniu, o tyle z drugim stoi już w zupełnej sprzeczności. Zapraszam Was dziś do podejrzenia mojego – chyba najbardziej zwykłego – zwyklaka. Żeby nie przynudzać pokażę Wam go nawet w dwóch wersjach. I to wszystko na bazie darmowego wykroju! Zainteresowani…? 🙂

T-shirt – DARMOWY WYKRÓJ pdf

Poszukiwania wykroju na idealny basic rozpoczęłam na blogu już jakiś czas temu. Wpis z zebranymi przeze mnie propozycjami pojawił się w kwietniu. Zainteresowanych odsyłam >>>TUTAJ<<< .

Od tamtego czasu przetestowałam już kilka wykrojów na formy bazowe, ale do tej pory żadnego nie określiłabym mianem idealnego. Do momentu, kiedy na mojej drodze pojawił się ten, z którego korzystałam szyjąc pokazywane Wam dzisiaj t-shirty. Staram się podchodzić do niego dosyć krytycznie, ale naprawdę nie zauważam w nim żadnych większych niedociągnięć. Dowodem na to może być m.in. fakt, że skorzystałam z niego już cztery razy (i już mam kolejne plany z nim związane).

Wykrój, o którym mowa pobrałam z niemieckiej strony Makerist. Przygotowany został w formacie PDF (kartki A4 do wydruku na drukarce domowej) i jest dostępny w rozmiarach 36-44. Aby go pobrać kliknij w poniższą grafikę:

pobierz z makerist
Jeżeli nie wiesz,w jaki sposób pobrać wykrój zajrzyj  >>>TUTAJ<<< (przygotowałam mini-instrukcję wideo dla zainteresowanych) 🙂

No dobrze – plik pobrany, dzianina przygotowana… Szyjemy? 🙂

Dwie wersje jednego wykroju

W związku z tym, że na porę letnią przypadł największy boom w kwestii zmiany rozmiaru z normalnego na ciążowy, zaczął mi doskwierać totalny brak t-shirtów. Miałam co prawda kilka sztuk, w które jako tako się mieściłam, ale i z nich zaczęłam już jakiś czas temu „wyrastać”. 🙂 Postawiłam (jak zazwyczaj w takich momentach) na samodzielne podreperowanie garderoby. Wykrój już miałam – pozostało kupić dzianinę i szyć. 🙂

Lato = wiskoza. Zamówiłam zapas dzianiny (swoją drogą w bardzo dobrej cenie 10zł/mb) na allegro (link do aukcji >>>TUTAJ<<<) i zaczęłam go konsekwentnie zużywać. Jako wersja próbna, z nieznanego jeszcze wówczas wykroju, powstał longsleeve w kolorze grafitowym (na żywo, w zestawieniu z czernią wygląda na jej spraną wersję):

t-shirty pion02

Przy pierwszym podejściu do tej dzianiny miałam delikatne problemy z ustawieniem maszyny – o ile owerlok na małym docisku stopki radził sobie świetnie, o tyle maszyna wielofunkcyjna wariowała – wciągała mi dzianinę w płytkę ściegową, przepuszczała szwy… Poradziłam sobie z tym ostatecznie, ale wiedziałam, że przy kolejnych wersjach muszę maksymalnie „zowerlokolizować” cały proces 🙂 Na przykład – zamiast lamówki przy dekolcie wszyć po prostu plisę .

t-shirty03

Po jakimś czasie ponownie sięgnęłam do tego wykroju (pomiędzy miałam jeszcze jeden epizod, ale już z modyfikacjami, więc pokażę go innym razem 🙂 ) – tym razem powstał biały t-shirt z krótkim rękawem:

t-shirty pion01

Tu – tak, jak obiecywałam sobie wcześniej – nie wszywałam już przy dekolcie lamówki, a po prostu plisę. Krawędzie rękawów i dołu obrzuciłam z kolei owerlokiem, a następnie podłożyłam i przeszyłam podwójną igłą do jersey’u. Swoją drogą – wydaje mi się, że biała wersja tej dzianiny jest nieco grubsza niż grafitowa. Mimo tej samej gramatury opisywanej w aukcji.

t-shirty01

W obu wersjach korzystałam z wykroju w rozmiarze 40 oraz „głębszej” opcji dekoltu (wykrój posiada dwie – bardziej i mniej zabudowaną). Grafitowy longsleeve szyłam dłużej niż biały t-shirt (ze względu na problemy, jakie sprawiała mi dzianina) – a ten zajął mi ok. 1h, więc naprawdę niewiele.

Obie bluzki bardzo chętnie noszę i czuję się w nich naprawdę wygodnie. No i pasują do wszystkiego! 🙂

Jestem ciekawa, czy podlinkowany dziś wykrój był Wam już znany? Może macie do niego – w przeciwieństwie do mnie – jakieś zastrzeżenia? A może chcecie pochwalić się swoją wersją jego realizacji?

Dajcie koniecznie znać! 🙂

Będzie mi bardzo miło, jeżeli pozostawicie po sobie ślad w formie komentarza – po przerwie wakacyjnej chciałabym zorientować się, czy ktoś w ogóle dobrnął do końca tego wpisu. 🙂

Widzimy się w kolejnych postach!

Dominika


Jeżeli chcecie pozostać ze mną w kontakcie i nie przegapić kolejnych postów (oraz moich szyciowych poczynań) obserwujcie mnie na Facebooku i Instagramie. Zachęcam też do kontaktu bezpośredniego – czy to za pomocą maila, czy fb – zawsze chętnie porozmawiam 🙂

 

 

  • Kamila Rozwora

    Niestety nie można już pobrać wykroju, czy polecisz jeszcze jakiś sprawdzony?:)

  • Pingback: Zakochana w PASKACH - bazowe bluzki ciążowe - BĘBENEK I STOPKA • Dominika Paluszkiewicz()

  • Pingback: NIETOPERZ vel KIMONO...? - BĘBENEK I STOPKA()

  • Pingback: Ubraniowe STRATEGIE CIĄŻOWE :) - BĘBENEK I STOPKA()

  • Hej 🙂 Gratuluję ślicznego brzusia 🙂 T-shirty bardzo mi się podobają- nie ma jak basic! Pozdrawiam

  • Aga Pyl

    Jak zawsze rzeczowo i z wdziękiem <3
    Piękne te zwyklaki!

  • Klasyk, ale jaki efektowny!
    Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że właśnie tego brakuje w mojej szafie. Gdyby tylko znaleźć trochę czasu…

  • Uwielbiam basici 💓 Twoje koszulki są świetne! Bardzo ładnie wyglądasz ☺
    Z chęcią wypróbuję wykrój, który polecasz. Do tej pory korzystałam ze sprawdzonego wykroju z rękawem kimonowym, a brakowało mi fajnej formy na klasyczny t-shirt 😊

    • Kimonowy rękaw jest u mnie na drugim miejscu w basic’owych formach – zawsze ładnie się układa i sylwetka nabiera przy tego typu fasonach (w połączeniu z lejącą dzianiną) fajnej lekkości. Mam nawet jeden w zanadrzu do pokazania na blogu 🙂 Klasyczny rękaw jednak też jest u mnie w cenie. I nareszcie mam „TEN” 🙂
      Zapytam w imieniu swoim i innych zainteresowanych – podzielisz się z nami tajemnicą, który wykrój na basic z rękawem kimonowym jest Twoim ulubionym?
      No i dziękuję za miłe słowa 🙂

      • Z chęcią podzieliłabym się wykrojem na kimonowy basic, ale niestety nie mam zgody na jego udostępnianie (zdobyłam go na kursie szycia). Jednak zanim zaczęłam z niego korzystać, to bardzo podobne efekty uzyskiwałam modyfikując (czyt. skracając rękaw/zmnieniając kształt dekoltu) wykrój na bluzę Alisa z wydania Burda Szkoła Szycia 2/2015 🙂

  • Jednym z obowiązkowych punktów podczas moich urlopów w Polsce jest wycieczka do gdyńskiego Textilmara 😉 tak więc dzianiny już mam, również z wyprzedaży w oszałamiającej cenie 10 zł za mb, ale właśnie dowiedziałam się że muszę zostać 2 tygodnie dłużej, co oznacza kolejne 2 tygodnie bez overlocka 🙁 no i ja bardziej sukienkowa jestem, tshirtów mam pół szafy ale sięgam po nie bardzo rzadko, jednak w tym wykroju widzę potencjał i chyba wyjdzie z niego basicowa kiecka <3

    • Basic’owa kiecka powstała i u mnie – mam nadzieję, że uda mi się ją niedługo obfotografować i pokazać na blogu 🙂
      A Textilmar – mój raj i koszmar naszego budżetu domowego 😀 Z ciekawości – dorwałaś dzianiny za 10zł/mb stacjonarnie? Muszę chyba tam zawitać, bo do tej pory promocje ze strony nie pokrywały się z tymi stacjonarnymi, ale może coś się nareszcie w tej kwestii zmieniło…?
      Mam nadzieję, że uda nam się kiedyś spotkać na łowach w tej krainie szczęścia, pozdrawiam! 🙂

  • Wow, i to jest wykrój, którego potrzebowałam – totalny zwyklak, o którego tak strasznie ciężko. Dzięki!

  • Kasia

    Pięknie wyglądasz! Dobry basic jest na wagę złota, sama szukam dobrego wykroju, dziękuję Ci za ten. Na pewno go wypróbuję. Małe pytanko o wiskozę – czy bardzo się gniecie? Mam jeden tshirt z hm i wystarczy, że wezmę córkę na ręce albo zapnę pas w samochodzie i wygląda koszmarnie!

    • Dziękuję za miłe słowa 🙂

      Co do wiskozy – tkaniny z tego włókna są strasznie mnące się , dzianiny nieco mniej. Nie są jednak aż tak plastyczne jak np. single z bawełny z elastanem. Dużo zależy od fasonu ubrania – przy bardziej dopasowanych wersjach zagniecenia są „rozciągane” na bieżąco, przy bardziej luźnych (jak np. bluzka z tego wpisu: http://www.bebenekistopka.pl/kolejny-ulubiony/) gniotą się bardziej.
      Nie bez znaczenia jest też gramatura dzianiny – tak, jak wspominałam w poście, obie dziś prezentowane mają podobno tę samą, a jednak grafitowa sprawia wrażenie cieńszej. I zdecydowanie bardziej się gniecie. Te wszystkie niedogodności ustępują jednak u mnie miejsca przyjemnemu efektowi chłodu, jaki daje wiskoza latem. 🙂

  • Cześć,
    Wyglądasz super. Basiki to coś wspaniałego. Taki prosty t-shirt, a jaki praktyczny i pasuje do wszytskiego. Szkoda tylko że trudno je szyć bez overlocka. Niestety jeszcze się go nie dorobiłam, wiec na razie walczę z dzianinami za pomocą stopki overlockowej do zwykłej maszyny.

    Pozdrawiam,
    Kasia

    • Dzięki 🙂 Owerlok przy szyciu dzianin (a basic’i szyjemy głównie z nich) jest niemalże niezbędny. W przypadku tej dzianiny wiskozowej chyba bez niego nie dałabym rady… Myślę jednak, że single jersey ze 100% bawełny może współpracować z maszyną wielofunkcyjną już całkiem dobrze, więc poszłabym w tę stronę.
      Pozdrawiam! 🙂

      • Cześć,
        Taki mam właśnie zamiar – na razie jeśli chodzi o dzianiny to single i maszyna plus stopka owerlockowa dają radę. A o owerlocku trzeba będzie kiedyś pomyśleć.
        Pozdrawiam
        Kasia

        • Warto szukać okazji – czasem ktoś sprzedaje używany w dobrej cenie, albo ewentualnie można wziąć na korzystne raty… Pozdrawiam 🙂

          • Wiesz jak jest – zawsze jest coś bardziej potrzebnego od owerlocka. Tu remont, tu nagle wydatki. Ale staram się powoli odkładać i mam nadzieję, że kiedyś się uda go kupić.

            Pozdrawiam,
            Kasia

          • Rozumiem i trzymam kciuki za niespodziewany przypływ gotówki (u nas wszystkich! 😀 )

  • Jak pięknie wyglądasz! No i ten sweter z białym t-shirtem jest bajkowy 🙂
    WIesz, że sama ostatnio popełniam wycieczki w kierunku basiców, więc Twój wpis bardzo mnie cieszy. Wykroju nie testowałam – bo nienawidzę sklejania kartek – ale wygląda niesamowicie zacnie. Mi się póki co skończyły jednolite dzianiny na basici… Trzeba uzupełnić. Ale coś będę kombinować znowu w temacie. A Twoimi prostymi stylizacjami z jeszcze prostszymi koszulkami jestem oczarowana 🙂

    • Dziękuję 🙂
      Ale! O ile w odniesieniu do białego t-shirta i szarego swetra (btw od teściowej 🙂 ) jestem w stanie zaakceptować określenie „stylizacja”, o tyle w przypadku grafitowej wersji bluzki jest to chyba lekkie nadużycie 🙂 Niemniej baaaardzo mi miło, że oba zestawy się podobają 🙂